19 kwietnia 2012

Trzy słowa

A dziś z innej beczki.

Dziękuję, że do nas zaglądacie! Pisanie bez świadomości, że Ktoś się interesuje i poświęca nam Swoją Uwagę, nie byłoby takie samo.  Więc dziękujemy raz jeszcze:), bo "Czas to najcenniejszy podarunek, jaki możemy dostać od innych" (188 dni i nocy, J.L.Wiśniewski).

Trochę statystyk wygląda następująco:
- Zaglądają do nas Czytacze z: Polski (najczęściej), Niemiec, Wielkiej Brytanii, Tunezji (ale to był pewnie Tata i jego Znajomi podczas Wyprawy:)), Szwecji, USA, Rosji (!)
- średnio dziennie jest do 30 wejść na stronę (to już niezły ruch:)), choć bywają dni, że jedna, dwie osoby do nas zaglądają (też miło).

Zatem, dla Wszystkich naszych wirtualnych Gości:
Dziękuję:)     
Zastanawiałam się właśnie, co na to Ignac? Że tak upubliczniam jego Osobę, opisuję historię, smaki, upodobania, postępy, niespodzianki, które ma dla nas właściwie każdego dnia? Głupio mi jakoś, że tego z nim nie ustaliłam, nie zapytałam o zgodę, zdanie... Zwykle konsultuję z dziećmi każdą decyzję, która jakoś ich dotyczy. A tu jakoś tak to POMINĘŁAM. Czy fakt, że Ignac istnieje w Sieci, będzie miał dla Niego jakieś znaczenie w przyszłości? Czy to etyczne? Czy nie wykorzystuję Go do realizowania własnych potrzeb dzielenia się z kimś moimi właściwie przeżyciami na jego temat? Chyba trochę tak. Wstyd. Impas. I choć robi to tysiące Rodziców (zwykle Mam, ale i Ojcowie są w tym gronie) wcale mnie to nie uspokaja i nie pociesza. No i mam kolejny dylemat, proszę bardzo, na zdrowie. Czy On to jakoś kiedyś zrozumie?...




1 komentarz:

  1. Zaglądamy, zaglądamy. Co wpis ;)

    Przesyłamy moc pozdrowień!
    Anka z chłopakami

    OdpowiedzUsuń