Normalność...???

Co to dla nas teraz znaczy? Czy zdołaliśmy przedefiniować to określenie po narodzinach Ignasia? Czy tęsknimy za nią, kompletnie nie akceptując aktualnego stanu rzeczywistości?

Chyba jednak mamy z tym wciąż problem. Nie łatwo przestawić się ze zdrowej rodziny, na chorą. A niestety kłopoty Ignasia przekładają się w różnym stopniu na nas wszystkich, tylko na każdego inaczej. To tak, jak chmura, zasłaniająca słońce. Na nikogo nie świeci ono już bezpośrednio.

Tym niemniej staramy się powrócić do aktywności sprzed 2011r. Choćby w stanie szczątkowym, ale jednak. I tak, przymierzamy się właśnie do kupna fotelika rowerowego dla Ignasia. Oczywiście nie ominie nas konsultacja z rehabilitantami, ale nie chcemy rezygnować z rodzinnych wypraw, zwłaszcza, że Igi jest w dość dobrej kondycji. Ma to być fotelik typu "full-wypas", czyli z rozchylanym oparciem i ogranicznikami na główkę. O kasku nie może być mowy (bo by go chyba nie utrzymał:)), ale może uda nam się wspólnie trochę pojeździć w pozycji półleżącej? Zwłaszcza, że chłopcy już tęsknią za rodzinnymi rowerowymi wyprawami w nieznane. Mówili o tym ostatnio....

Rozważaliśmy też przyczepkę, ale ona jest szeroka i nie wszędzie wjedzie, a poza tym wydaje mi się, że bardziej w niej rzuca dzieckiem i nie ma opcji "leżanki". Wiem, że nie dla nas już 40 km dystansy, ale nawet przy 5 km Igi musi mieć wygodnie.

Zakup planujemy w czerwcu, który ogólnie obfity w okazje prezentowe jest w naszej rodzinie. Dzień Dziecka, o którym wszyscy wiedzą, już wkrótce (Igi dostanie dwie drewniane układanki- wyciągaczki, żeby ćwiczyć paluszki:)). Do tego dochodzą 3-krotne urodziny, z czego 2/3 to chłopcy:) Więc wydatków i powodów do radości sporo....

Niełatwo jest, oj, niełatwo. Ale Ignac naprawdę podciąga dupkę do góry leżąc na brzuchu (widziałam to dziś wyraźnie i omal się nie popłakałam ze wzruszenia). Mimo to pobiadolić czasem trzeba, żeby zrzucić balast:)

Miłego dnia.


Komentarze

Inni czytali też:

Niczego nie żałuję?

List do Terapeuty

JUŻ JEST! - Sala Doświadczania Świata

***

Ta cała "zabawa" w emocje...