Kontakt z Matką Ziemią

....jest dla Ignasia problematyczny. Iggi nie toleruje naturalnych powierzchni- trawy, piasku, kamieni. Nie znosi, gdy się go kładzie w pobliżu takich nawierzchni i kurczy się w sobie, by czasem przez przypadek gdzie czegoś nie musnąć choćby.
Nie wiem, skąd to i dlaczego, ale powoli staramy się to zmieniać...
Na przykład na wczorajszym spacerze leśnym- proszę bardzo:
"Zabierzcie mnie stąd! Ratunku!!!!!!!!"
"No dobra, położę paluszek, ale potem dajcie mi spokój. Chcę na ręce!!!!!!"
"Chyba coś mówiłem, nie??? No, raz, dwa, raz dwa, do góry, już!!"
"No niech Wam będzie, wygraliście, dotknę. Brrr, obrzydliwe."
"Naprawdę długo tak wytrzymam:) Ale weźcie mnie już,proszę:)"

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.