17 września 2012

Niby doba ma 24 godziny

i to powinno wystarczyć. A jednak...

...nie zawsze wystarcza, by wszystkiego dopilnować.
Zamilkłam zatem dość konsekwentnie, aczkolwiek z wyrzutami sumienia.

Ignaś szlifuje pełzanie, coraz lepiej opracowuje również obracanie się dookoła własnej osi, gdy chce zmienić kierunek. Wcześniej wykorzystywał patent z rolowaniem się, ale był bardzie energochłonny i zdecydowanie mniej skuteczny.

Ja nie wiem często w co ręce włożyć. Szkoła. Jak co roku. Wrzesień jest najgorszy, bo trzeba zharmonizować całe rodzinne przedsiębiorstwo, a kto zajmuje się układaniem planu zajęć dzieci?
Sama się dziwię, jak to wszystko hula, ale powoli hula. W tym roku pojawią się w naszym życiu: prócz tradycyjnej już rehabilitacji i logopedy, lekcje akordeonu, pianina i treningi tenisowe. Wszystko to z odpowiednim podziałem na role, ale ktoś nad tym wszystkim czuwać musi, żeby się nie pogubić. Więc czuwam:)

W niedzielę wyjeżdżamy z Iggim i Babcią na turnus. Nareszcie. A ponieważ to nasz pierwszy turnus w życiu, nie wiem czego się spodziewać i na co nastawiać. Ale podekscytowana jestem już teraz. Co nam to da? Jak Ignaś się odnajdzie? Czy mu się spodoba?

 Co do wyniku EEG, proszę bardzo:



Z nowości w życiu Ignasia należy też odnotować, że jakiś czas temu Igi  rozpoczął trening czystości. Trochę na opak, nietypowo i opornie, ale dlaczego z niego rezygnować? Więc nie rezygnujemy i nawet osiągamy pewne małe sukcesy.


Pisałam już, że rozstajemy się z naszą Panią Iwoną- NajlepsząRrehabilitantkąŚwiata? Właściwie to już się rozstaliśmy, w zeszłym tygodniu, i w tym jedziemy już w nowe miejsce, do Pani Kasi. Jak Iggi przyjmie tę zmianę? Mam nadzieję, że pozytywnie i obędzie się bez kolejnych komplikacji, bo tych już mamy i tak wystarczająco dużo.


Jakoś tak byle jak mi się dziś pisze. Przepraszam. Z poczucia obowiązku nie zawsze wystarcza entuzjazmu i polotu:) Pozdrawiam wszystkich wiernych Czytaczy.


2 komentarze:

  1. Witam, zdecydowali się może Państwo na badanie dot. boreliozy o którym kiedyś wspominałem w mailu?

    pozdrawiam
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopytytwałam w naszym miejskim laboratorium, ale spotkałam się z wieeeelkim zdziwieniem, gdy powiedziałam, że dotyczy to niespełna dwulatka. Czy może Pan napisać, jakie konkretnie badanie trzeba przeprowadzić? Czy zwykłe laboratoria dają radę?
      Pani magister poinformowała mnie, że jeśli wynik wyjdzie pozytywny, to oznacza ni mniej ni więcej, że ja mogłam kiedykolwiek być ukąszona i nie da pewności co do stanu Ignasia. Więc się zastanawiamy, czy warto.
      Jeśli orientuje się Pan, co to były za badania - będę wdzięczna za wskazówkę. I miło mi, że Pan do nas zagląda:) Pozdr,

      Usuń