Pierwsze dzieło;)

Tak, tak. Pisanie jednak pomaga. Poza tym odkryłam nową prawdę - jestem matka-meteopatka;)
I żeby nie było już tu tak szaro- kilka fotek tematycznych wrzucam dla uradowania oka:)

Pierwszy rysunek Ignasia;) Oczywiście z moją pomocą, ale się liczy!

I UWAGA! UWAGA! żeby nie było, że mama gołosłowna - chodzę! (choć może to na wyrost i za dużo powiedziane, ale mogę sam przemieścić się gdzie CHCĘ!!!!!!!!):

Gotowi, do startu, START!

Popatrzcie na tę dupkę do góry unoszoną! To jest wyczyn!

Kolankami też potrafię sobie pomagać! I to wszystko osiągnąłem SAM!


I co? Robi wrażenie, prawda:)

A pomidorki od Wujka Zbyszka- wyśmienite, mniam!;)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.