Jak to wciąga;)

Tak się zaczytałam w blogach, wpisach, historiach, że prawie straciłam kontakt ze światem i - co gorsza- własnym dzieckiem i resztą rodziny. Czy to nie tak powinno być, żeby jednak doba miała więcej niż 24 godziny? Albo przynajmniej żebyśmy się podłączali do jakiego akumulatora, bo zwykły sen nie wystarcza...

Tak czy inaczej, to prawda, jak napisała jedna z Mam-bloggerek: niepełnosprawność Ignasia otworzyła mi oczy na inny świat, na jego kawałek, którego dotąd nie widziałam (ze strachu-taka prawda:( ). A teraz ten strach muszę jakoś okiełznać i stanąć z nim oko w oko. Bo kto to za mnie zrobi?

I właściwie jestem wdzięczna losowi, że ten nasz Ignaś jest jaki jest. Bo dzięki temu w ogóle zwróciłam wzrok w tym kierunku. I widzę, jak wielu ludzi się zmaga i jak im to właściwie dobrze wychodzi (o ironio!).
Życie jest jak patchwork - posklejane z różnych faktur, kolorów, strzępków o różnej wielkości. A dzięki temu, co przynosi- mamy większą płachtę.

No. I takie mam rozmyślania przez tą całą Kampanię:)

Zachęcam wszystkich nie tylko do głosowania (klik, klik- bardzo dziękuję)

Ranking blogów kampanii społecznej Na jednym wózku


ale też do poczytania, do poznania tego kawałka świata.

Dobranoc.

PS. Iggi dziś markotny, nieco zachmurzony jak jesienne niebo. To na pewno dlatego, że Mama wciągnęła się w Swoje Sprawy. I w pracy była.... A nie, jak na turnusie- non-stop-kolor z Ignasiem:( Trudno. Jutro nadrobimy. C'est la vie.

PS I. No i przebrałam bloga na jesienno:) Uwielbiam jesień i jej delikatny chłodek (nie mylić proszę z zimowym ziąbem). 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.