22 grudnia 2012

O rany!!!!!!

Wygramoliłam się ze sterty skrzynek, napakowanych różnościami, podniosłam zmęczony krzyż znad sterty nie malejącej prania, odkleiłam dłonie od odkurzacza i postanowiłam wytchnąć. Cóż - Święta- każdemu się należy.

Podkradłam iPhona Taty i w zupełnych ciemnościach pokoju średniego syna zaklikałam tu i tam. A właściwie to od razu na bloga własnego, bo przecież tak długo mnie tu nie było, że zaczęłam odczuwać już mały niepokój i duże wyrzuty sumienia.

A tu co?

Patrzę: 8 komentarzy- to ewenement. Cóż takiego ostatnio wypisałam, że aż tyle?- w głowę zachodzę.
I co się dowiaduję?????


Że dostałam wyróżnienie za Ignacową opowieść w konkursie!!!
Od Kapituły! (ależ to brzmi).

Bardzo to miłe. Jak zapach świeżo upieczonego piernika przed Wigilią.
Jak przechadzanie się po nowych przestrzeniach naszego nowego lokum.
Jak przyglądanie się całej rodzinie w komplecie o godz.22:00 przy cichych dźwiękach Diany Krall i na prędce zorganizowanej kolacji....

Jak widok Ignasia, podciągającego się na uchwycie od szuflady w kuchni i stającego na kolankach!!!!!!
(chociaż nie- ten widok jest jednak słodszy i milszy:))


I wreszcie - jak widok Ignasia klęczącego w pozycji do raczkowania i cudownie chwiejącego się w przód i w tył na rączkach, z głową przypominającą balonik szarpany podmuchami wiatru.

Bo, Moi Drodzy, Ignaś SZYKUJE SIĘ DO RACZKOWANIA!!!!!!!!!!!!!
I jestem pewna, że przed 36 miesiącem życia będzie śmigał po schodach w naszym domu - który jest nota bene prześliczny w naszym odczuciu, i który tak nas pochłonął, że nie było czasu na pisanie, serfowanie, komentowanie i ogólnie istnienie w innej, niż realna, rzeczywistości.

Jeszcze na okres Świąt daję sobie labę- muszę się zregenerować- wiecie co to przeprowadzka, prawda?:)
A potem postaram się nie ociągać i wywiązywać.

Bardzo dziękuję! I Tym, którzy mnie poinformowali o wyróżnieniu (to było wyjątkowo miłe i zaskakujące) swoimi miłymi komentarzami do poprzedniego wpisu, i Tym, którzy czytali mojego bloga przez ten czas z uwagą oraz Tym, którzy jako ciało Kapituły postanowili ocenić moje pisanie na zasługujące na wyróżnienie.
Przerosło to moje oczekiwania. I super!

Pozdrowienia od Ignasia! Ponieważ jeszcze ogarniamy klamoty- fotki wkleję poświątecznie.
Cicha noc.... ciemna noc....

9 komentarzy:

  1. Zdrowych, radosnych, spokojnych świat Bożego Narodzenia życza Brejnaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę Wam spokojnych i pełnych wzruszeń dni świątecznych:) Moc się kryje w rodzinie, co właśnie odkrywamy na nowo:) Wam również tego życzymy.

      Usuń
  2. Ha! Zastanawiam się, kiedy sie dowiesz (musisz mi podesłac swój nr tel, żebym Cie o kolejnych nagrodach poinformować mogła:)
    Ale radość wyziera z kazdej linijki Twojego wpisu:)
    Super:)

    Wesołych, zdrowych i rodzinnych Swiat Bożego Narodzenia, kochani:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie napiszę nr ale na tzw priva (tak to się pisze? jestem trochę przedpotopowa;) choć nie sądzę, żeby takie wyróżnienia zdarzały mi się częściej;)
      Dziękuję za życzenia. Mam nadzieję, że u Was też tyyyyle radości, co u nas:) Uściski.

      Usuń
  3. Radosnych Świąt Ignasie :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy, dziękujemy. Ignaś przeradosny z powodu całej rodziny w komplecie, wspólnej modlitwy przy stole i prezentu, rzecz jasna (fotki wkrótce).

    Wam również radości i ciepła. I jak najmniej trosk życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I znów witam na tego wyjątkowego bloga po dłuższym czasie nieobecności. :) Karmię swój umysł notkami, nowinami i najrozmaitszymi informacjami z Pani pozornie zwyczajnej codzienności. I co zastaję?? Rutynę, która napawa radością, której nie potrafię opisać.. [czy to sugeruje, że mam ubogi zasób słów?? a może słownik naszego ojczystego języka nie zawiera w sobie takich pojęć, jakich mogłabym użyć w tej sytuacji??] W każdym razie.. Cieszą się źrenice, cieszy się to moje skamieniałe serce, w momencie, kiedy czytam o postępach Ignasia!!! :) :) Jeszcze trochę i Pani Mały Aniołek będzie śmigał i-kto wie- będzie pokonywał trasy, o jakie nikt by Tej Małej Torpedy nie podejrzewał. :) Życzę Ignasiowi sukcesów każdego dnia, uśmiechu na twarzyczce (pomimo wiatru w oczy na codzień), i siły wypełnionej po brzegi. :) Pani za to życzę wytrwałości, ogromu cierpliwości, również siły i radości i miliardów powodów do niej właśnie. :) Dla całej Rodzinki- spóźnione, lecz szczere życzenia: Wesołych, Spokojnych i przede wszystkim zdrowych Świąt i wszystkiego, co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku. :) Niech będzie on lepszy niż ten, który już niebawem za Nami. Niech będzie to przełomowy okres w życiu Pani i Pani Rodzinki- niech Ignaś pokaże jakie cuda potrafią robić Jego nóżki i całe Jego ciałko. :) Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo to miło czytać takie komentarze:) Dziękuję za każde słowo. Torpeda- tak, myślę, że kiedyś może to stać się rzeczywistością w przypadku Ignasia:)Pozdrawiam ciepło, Moniko.;)I pomyślności na kolejne 365 dni Ci od nas życzę.

      Usuń