Z innej beczki- medyczniej...

Gdzieś w cieniu tych wszystkich wydarzeń, o których wspominałam ostatnio, ukryły się ważne dla nas fakty. O których niniejszym wspomnę, pozwolicie, bo chyba mają jakieś znaczenie...

Zamówienie na buty Ignasia właśnie wyruszyło w świat- do Płocka. Możemy się ich (pięknych, granatowych, za jedyne 600 zł, z czego 217 dołoży nam NFZ) spodziewać ponoć za jakieś 6 tygodni... Trochę długo, ale na maj może zdążymy???
Drogi do tych butów nie opiszę- grunt, że była długa i wymagała łącznie 4 wizyt w różnych miejscach:)

W przyszłym tygodniu spodziewamy się w końcu wyników badania CGH z użyciem mikromacierzy- to ten "genetyczny mercedes". Też mam poczucie, że trwa to i trwa... Już ponad 4 miesiące. W międzyczasie wymieniłam z Panem Doktorem dwa maile przypominajki i efekt jest taki: za tydzień tel. z rejstracji/ Proszę czekać. Szykuję poradę.
Poczekamy.

Kwiecień szykuje nam się wyjazdowo. Najpierw Głogów i wizyta u neurologa. Mam nadzieję, że dostaniemy wskazówki do podawania Ignasiowi preparatu EyeQ- na ostatniej wizycie Pani Doktor coś o tym wspominała, ale najpierw zaleciła odstawić Sabril. Sabril odstawiony. Kurację wspomagającą chyba już czas zacząć....
Potem Warszawa:)-  Napiszę, napiszę, tylko czas i natchnienie znajdę:)

I zastanawiamy się nad tlenoterapią Ignasia. Ale szczegóły podam, jeśli cokolwiek miałoby z tego wyniknąć dla nas dobrego.....

I tyle. Do innych lekarzy- innych specjalności- chwilowo się nie wybieramy:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.