Ignaś na SI

Z Panią Sylwią na SI

O tym, jak wiele Ignacy rozumie, przekonałam się jakieś trzy tygodnie temu, podczas zajęć z SI z Panią Justyną na zastępstwie. To ona świeżym okiem podeszła do kapryśnego dwulatka, który do tej pory dyktował warunki otoczeniu i nie skupiał się na niczym dłużej niż 40 sekund. Pani Justyna udowodniła nam czarno na białym, że Ignacy słucha poleceń, potrafi podążać za poleceniem dorosłego i ma jeszcze z tego wielką frajdę.
Od tamtego spotkania nastąpiła nowa era w zajęciach SI Ignaca. Od tamtej pory on, ja i Pani Sylwia- główna terapeutka, wiemy, że Ignacy potrafi wykonywać polecenia, uważnie słuchać, podążać za prowadzącym, interesować się i szukać przedmiotu, skupić się na 5-10 minut, pod warunkiem, że zabawa toczy się wartko, wykorzystuje jego pasje w postaci kluczy, zegarków, płyt CD i innych gadżetów, przeplatana jest piosenkami, wierszykami i śmiechem. I nie potrzebuje do wszystkiego matki, nieodstępującej go na krok! Z czego zresztą matka się cieszy, bo nareszcie ma trochę luzu na tych zajęciach:)

Jak to dobrze, że czasem ktoś nie posłucha rodzica, tylko ma swój pomysł na dziecko. Nie spogląda na Ignaca z perspektywy jego niepełnosprawności, tylko stawia przed nim normalne zadania dla zdrowych dzieci. Jak to dobrze, że czasem trafiamy na kogoś, kto kocha swoją pracę z dziećmi i nie boi się tego pokazać na pierwszym spotkaniu. I zaraża tą swoją miłością innych....

Od przyszłego roku mamy w planie 2 godziny takich zajęć. Trzeba kuć żelazo:)

Pozdrawiamy poświątecznie i wreszcie wiosennie:)

Wczorajszy spacer z Babcią...



Komentarze

  1. To jest największy skarb - doby terapeuta stawiający nowe cele, odkrywający nieznane pokłady możliwości w dziecku. Dobry terapeuta widzi WIĘCEJ.
    Uściski dla Was i do zobaczenia wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta racja:) Właśnie tego doświadczamy:)
    Do poniedziałku/wtorku:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.