01 lipca 2013

Wróciliśmy (do korzeni właściwie;)

Dziś to już może nic nie napiszę. Późno jakoś się zrobiło i sennie....

Ale chociaż kilka fotek dla "dowodu" naszej pierwszej wakacyjnej podróży zamieszczę.

Celem podróży było rodzinne miasto Mamy i Taty. I oczywiście rodzinne spotkanie...

Ciekawe, czy można je jakoś zidentyfikować po fotkach? (proszę tylko tych, którzy wiedzą o nie zdradzanie tajemnicy nie opartej na dokumentacji zdjęciowej:))

A zatem:

"Ponieważ Mama miała ostatnio "stłuczkę", postanowiłem wziąć stery w swoje ręce":




"Uff, zajechaliśmy bezpiecznie... można wyłączać silnik:)"



"Kurczę, Mama mówiła, że idziemy na lody lub pizzę... nic nie wspominała o spotkaniu międzygalaktycznym i to jeszcze z jakimś dziwnym Klonem:("




"Braliśmy też udział w ogródkowej spartakiadzie... Akurat w tej dyscyplinie jestem całkiem niezły:)"


"I choć niektórzy padli przed metą, a mój starszy brat oszukiwał- i tak zabawa była świetna a wyprawa udana!"
Ignaś

2 komentarze:

  1. Ale masz duzych synkow. Usciskaj rodzinne strony. Milego wypoczynku, mam nadzieje, ze dasz rade chociaz troche wypoczac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. miasta nie ogadnę za nic, ale ten błysk w oku trzymającego kierownicę znam bardzo dobrze:))) Udanego wypoczynku Kochani!!!

    OdpowiedzUsuń