20 października 2013

Drobiazgi


Prawie 1000 osób chciało nas zobaczyć przez ostatnie dwa dni....

Jak nic, "kawałek Mamy" i chodzenie Ignasia zrobiły furorę, której totalnie się nie spodziewałam.
Powinnam się jednak domyślać, że każdy Czytelnik bloga chce poznać choć zdawkowo jego autora.
A ja się skrzętnie ukrywałam przez te wszystkie miesiące....

Miałam swoje powody- wierzcie mi, proszę, ale teraz- gdy już podjęłam jedną z najważniejszych decyzji  mojego życia, mogę powoli to zmieniać i wychodzić  "z cienia":)
Niech więc nie zdziwią Was różne drobne zmiany, które mogą się pojawiać to tu to tam na blogu, do każdej bowiem muszę dojrzeć, a sam zamysł mój co do tej przestrzeni jest taki, by była ona dynamiczna. Modyfikacje są więc nieuniknione:)





Tymczasem po zamieszczonym niedawno wpisie o orzeczeniach z PPP, dziś postanowiłam wrzucić je Wam do wglądu (jeśli macie chęć się z nimi zapoznać;). Pięknie na nich widać postęp, jaki Ignacy wykonał w ostatnim roku!
Treść aktualnych orzeczeń znajdziecie tutaj.

***
Dziś Tata zabrał Ignasia na kontrolne badania laboratoryjne. Wspomnienie wątroby wciąż jest w nas żywe, więc musimy trzymać rękę na pulsie. Myślę, że jutro będziemy już coś wiedzieć i ufam, że będą to pozytywne wiadomości.



A poza tym.....

Tata- Farciarz wybiera się na swoją kolejną Wyprawę Życia (służbowo oczywiście). Gdzie- na razie nie zdradzę, ale ponoć, kto TAM  był, po powrocie nigdy nie będzie już taki sam, jak przedtem.... 
Sama nie wiem, co o tym sądzić i czy nie oprotestować jego wyjazdu?...
Ale siłą go przecież nie zatrzymam (choćby z powodu gabarytów moich i Jego;))- nie mam najmniejszych szans;)
W związku z tym muszę wprowadzić 'program ratunkowy' i szukać wsparcia po rodzinie. Ogarnąć naszą gromadkę chłopców w pojedynkę łatwo nie jest:) I tak: dzisiaj zaordynowałam wycieczkę z ciocią Olą w plener (zawieje nas pewnie do Jaworzyny Śląskiej), a od poniedziałku w sukurs przybywa Babcia H.
Myślicie, że damy radę doczekać do środowego powrotu Taty?
Damy;)
Z takim entuzjazmem - zawsze:




Miłej niedzieli Wam życzę.

4 komentarze:

  1. Dojrzeć trzeba do wszystkiego. Tak to już jest.
    Prosze uściskać Ignasia przesłodkiego od ciotki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne że dacie radę. Mama ... niech spokój będzie z Tobą ;-)
    Jesteście świetną rodzinką,
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Was też ciepło ściskamy:)
      A spokoju trzeba wieeeeele;) Dzięki za słowa Mocy;)

      Usuń