19 listopada 2013

Ignacego sposób na chorobę

Areszt domowy u nas trwa. Właściwie trwał do dziś, bo słońce tak kusiło...... tak na godzinkę chociaż, na spacer mały choćby i w zimowym śpiworze;)
Ale jutro już obowiązkowo wciskamy się poza kolejką do Pani Doktor- niech nam osłucha oskrzela, bo wciąż coś tam gulgocze:( (W poniedziałek rano w rejestracji Pani poinformowała mnie o wolnym terminie do pediatry we czwartek, na 10:45!) Gorączki od niedzieli brak. Apetyt- dopisuje.

Zresztą.......

Czy tak wygląda chory Trzylatek?

Inhalacje z soli;)
A następnie coś "na ząb";)




Mamooooo! Tak to ja mogę zawsze chorować!

1 komentarz: