Czas Dobrych Nowin

Wróciliśmy. Walizki rozpakowane, dom ogarnięty, prezenty skompletowane, kartki świąteczne wysłane w Świat. Dziś wyprawa po choinkę i wyczekiwanie na pierwszych świątecznych Gości.

Bez wątpienia wróciliśmy i zeszły tydzień wydaje nam się już baardzo odległy.
Ignaś na przemęczonego wcale nie wygląda. Wręcz zaryzykowałabym stwierdzenie, że brakuje mu czegoś do szczęścia;) Może tego uznania, zachwytu, oklasków podziwu za każde wykonane polecenie, zadanie? Rozpuściły nam Ciocie Terapeutki Synalka, oj rozpuściły. Jeśli do tego dodać Babcię, która przez dwa tygodnie rozpieszczała resztę mojej Gromadki, dbając o podniebienia, wyręczając z większości obowiązków i czytając bajki na dobranoc dziatwie, to trudne zadanie przywrócenia dawnego status quo mnie czeka przez najbliższy miesiąc;)

Czy warto było?
O wyjeździe na ten turnus mam bardzo klarowne zdanie i sprowadza się ono do prostego twierdzenia "ze wszech miar warto było!"
To był wspaniały czas dla Ignasia i dla mnie. Młody ćwiczył zapamiętale, ale zawsze w atmosferze zabawy i szacunku! co szczególnie dla mnie ważne. Widać więc było też tego efekty- stał się jeszcze bardziej rozgadany, pojawiają się w jego słowniku nowe zbitki sylab, zaczyna migać nowe znaki, częściowo własnego autorstwa, ale te również przyjmujemy z wdzięcznością, gdyż każda droga do lepszego z nim porozumienia jest dla nas dobra. Na cyzelowanie umiejętności przyjdzie jeszcze pora...

Tak więc, Ignaś swobodnie miga już mini zdania typu: "proszę smoczka" czy "pies szczeka". I jest to dla mnie niewiarygodny sukces, bacząc na to, iż kilka miesięcy temu nie migał wcale, a w kwietniu pierwszy raz ułożył dłonie do gestu "jeszcze" (który potem zdarzało mu się zresztą zapominać kilkakrotnie). Najwyraźniej jego rączki są coraz bardziej sprawne i otwierają przed nim możliwość takiej z nami komunikacji, która na domiar sprawia mu ogromną radość.
A jaki jest najużyteczniejszy gest w słowniku Ignasia?
No, kto zgadnie?


"Proszę".

To on otwiera mu drogę do osiągania tego, czego od nas potrzebuje;)
Jak widać, wraz z komunikacją Ignaś trenuje zasady dobrego wychowania:)
Co nie znaczy, że próby dramatycznego wymuszania płaczem i wrzaskiem się nie zdarzają- a juści. Ale są o niebo mniej skuteczne niż zwykłe "proszę".

Poza tym- właściwie poza wieloma różnymi sprawami naszej codzienności, o których się tu nie rozpiszę......
(np. o odwiedzinach w drodze powrotnej z turnusu u Rodzinki Niebieskookiego Frania, podczas której Ojcowie zażywali męskich rozrywek, a Matki wtopione w wygodne poduchy kanapy rozprawiały o sprawach ważnych i zasadniczych, powodując ni mniej ni więcej, że ów wieczór stał się jednym z piękniejszych wieczorów tego roku dla mnie i ważnych), zbliża się nieubłaganie dzień, w którym Ignacy stanie się pełnoprawnym PRZEDSZKOLAKIEM przedszkola Integracyjnego w naszej mieścinie!

Przedszkolakiem!

P R Z E D S Z K O L A K I E M!

Przedszkolakiem!

Tak, tak!!!!

To już 7 stycznia 2014 roku nastąpi, a więc właściwie lada dzień!
Wszystko już ustalone, zatwierdzone, przyklepane i tylko w matce serce drży i trzepocze, a łza się w oku zbiera. No bo jak to będzie? Jak? Ignaś? Nasz mały Słodziak pójdzie na całe 4 godziny w wielki świat? Spod skrzydeł Matki się wymsknie? I co to będzie? Co to będzie, Panie i Panowie?:)


Dobrze będzie.
Wiem. 
Czuję.
Wierzę.

A wszystkim Naszym Przyjaciołom, Znajomym i Nieznajomym Czytelnikom życzę, żebyście też w sobie takie przekonanie mieli w ważnych dla Was kwestiach życiowych i by zbliżający się czas był dla Was Czasem Dobrych Nowin ze wszechmiar!

Wesołych Świąt Wam życzę! Ciepłych, Rodzinnych, Pełnych Wzruszeń. Oby to był dla Was dobry czas, Kochani! Na długo!


Nie wiem się, czy zdołam się jeszcze przed Świętami odezwać. Obowiązki wzywają. Garnki podskakują. Dzieci piszczą z niecierpliwości. A Goście jadą!

Do usłyszenia, Kochani! Buziak od Ignaca!




Komentarze

  1. :*
    I dla Was spokojnych, wesołych i rodzinnych świąt, kochani.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. :* Dzięki, że byliście! Wesołych i radosnych Świąt, bo spokojne na pewno nie będą. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. „Jeśli choć jedną jasną i dobrą myśl wniosłeś do czyjegoś umysłu, jedno dobre uczucie zaszczepiłeś w czyjeś serce, jedną godziną szczęścia rozpromieniłeś jakieś smutne, szare życie, spełniłeś swoje zadanie Anioła na ziemi”…
    Łamiąc się Opłatkiem, Chlebem Miłości wspomnę każdego z Was, którego noszę w swoim sercu.

    Zdrowych, Pogodnych , Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
    Życzy Babcia Gosia z Rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochani życzymy Wam Zdrowych, Radosnych Świat Bożego Narodzenia. Buziaczki dla Ignasia:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Anita, dobrego, zdrowego i spokojnego roku Wam życzymy:*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.