22 stycznia 2014

Ignacy CHODZI

Wielka data! 22.01.2014 rok!
Teraz wszystko inne MUSI poczekać!

Nie ma dziś dla mnie ważniejszej wiadomości!

Przetrzymywać jej w sobie nie potrafię- bo mnie rozsadzą emocje, jak również byłoby to skrajnie egoistyczne (o ile nie zabójcze;)).

Bardzo wiele się ostatnio u Ignasia dzieje. Zastanawiam się wręcz, czy nie zbyt dużo...

Otóż- Nasi Drodzy Goście Blogowi-
 Ignacy dziś przeszedł samodzielnie, bez asekuracji, trzy kroki!!!!
Co tam "przeszedł".... on sam wstał z podłogi nonszalanckim zrywem, stanął jak niedźwiedź zbudzony dopiero co ze snu zimowego, zachwiał się delikatnie na każdą ze stron dwukrotnie i RUSZYŁ PRZED SIEBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 
DO TATY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Wszelkie próby namówienia go później na powtórki nie miały już w sobie tego smaku, ale wciąż i wciąż i wciąż są dla nas niepowtarzalnym przeżyciem!
Ignaś "chodził" tak chyba z 5 razy na każdą turę (gdyż odbyły się łącznie dwie - jedna- dla zachwyconej rodziny, druga- już nieco pod publikę- by nakręcić te bezcenne widoki na pamiątkę forever and ever). Nie za każdym razem udawało mu się powtórzyć ten wyczyn, czasem tylko wstawał i lądował na pupie, ale to nieważne! Nieistotne zupełnie! WAŻNE jest to, że SIĘ ODWAŻYŁ!!! 

Dla wszystkich zainteresowanych- króciuteńki filmik załączam. Tu są wprawdzie dwa kroki, ale Ignacy był już po prostu zmęczony (Uwaga! Wyciszcie proszę dźwięk, gdyż pod koniec krzyczę z radości;).





Gwoli wyjaśnienia przyczyn naszej radości- te siedem sekund filmu, to siedem sekund cudu: Ignacy podnosi się z podłogi sposobem, jaki jest dla niego bardzo trudny do wykonania (przynajmniej dotychczas był i prawie wcale z niego nie korzystał). Następnie utrzymuje równowagę przez 2,3 sekundy- to również niebagatelna umiejętność, obecnie żmudnie ćwiczona na rehabilitacji i wcale dla Ignasia nieoczywista. No i moment decyzji- poezja..... Zresztą, dlaczego ja to wszystko tłumaczę?.....

Jest bosko! Po prostu!

PS. Nie muszę chyba dodawać, że Tata się popłakał, a Mama usiadła, gdzie stała, z wrażenia.


31 komentarzy:

  1. JJAAAAAAAAAAAAAACCCCCCCCCCCCIIIIIIIIIEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Brawo Ignaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Brawo chłopaku kochany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, dzięki, dzięki- jak się obudzi to znów go wyściskam:) Od Ciebie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie!!! Co za wiadomość!!! GRATULUJĘ! GRATULUJĘ!!! GRATULUJĘ!!!!!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję:) Bardzo chciałabym, żeby ta umiejętność się rozwijała! Wzruszenia w takich chwilach nie potrafię opisać;)
      Ściskamy Was mocno!

      Usuń
    2. Wspaniała wiadomość!!! Ignaś - Wielkie brawa dla Ciebie dzielny Zuchu!!!

      Usuń
  4. ojciec.karmiacy23 stycznia 2014 00:05

    Super!:) Brawo Ignaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW!!!!!!!!!!!!BRAWO STARY!!!!!NO TO RUSZAJ BRACHU W ŚWIAT BO JEST CO PODZIWIAĆ:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Maćku!
      Super, że się odezwałeś!
      Jak tylko Gość się obudzi- przekażę mu Twoje gratulacje:) Bardzo serdecznie cię pozdrawiam!

      Usuń
  6. Rewelacja nie wiem co napisać, po prostu jestem z Wami bardzo szczęśliwa że nadszedł ten dzień uściskaj Bohatera :-)) Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anetko:* Tak- to najwłaściwsze słowo - szczęśliwa. Tak się właśnie czuję:) Do zob. soon.

      Usuń
  7. Ja nie mogę płakać w pracy! Matka!

    PIĘĘĘĘĘĘKNIE :D :D :D

    Gratulacje Ignacy- jesteś gość! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wzruszeń nie zaszkodzi, prawda:) Uściski, Aniu.

      Usuń
  8. Cud prawdziwy:)
    Życzę nieustających cudów w życiu Ignasia:)
    Też sie popłakałam....

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam pierwsze kroki Wiktorka, nikt się nie spodziewał, że nastąpią tak szybko. Wiem jak wielkie było to dla mnie przeżycie. Kroki okupione ciężką rehabilitacją...
    Po stokroć więcej są ważne dla Was, bo bardzo długo na nie czekaliście.
    Brawo Ignacy!!!
    Zawsze w Ciebie wierzyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde pierwsze kroki dziecka są bezcenne. Pamiętam, gdy średni syn puścił się dosłownie w tłumie ludzi i ruszył przed siebie. Ale te wczorajsze próby mają zupełnie inną wagę. Wagę czegoś, czego nie byliśmy pewni i co niekoniecznie musiało nastąpić.
      Pozdrawiamy Wiktora i jego mamę:)

      Usuń
  10. Jaka radosna wiadomość!!! Bardzo serdecznie gratulujemy i ściskamy mocno całą Rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Równie ciepło pozdrawiamy, mając w pamięci nasze zeszłoroczne spotkanie. Wszystkiego dobrego!

      Usuń
  11. A miny braci w tle? Bezcenne! :)

    Obejrzałam 24 raz!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czad!!!! Bardzo się cieszę, huuuuurrrrrraaaaaaa :-)
    Brawo, brawo, brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tylu Ludzi się cieszy z nami, to chyba musi się udać?:)

      Usuń
  13. Witam:) nie znam Państwa nawet na tyle żeby mieć prawo cokolwiek napisać, zaglądam tu głównie ze strony Franczeska, ale to co przed chwilą zobaczyłam jest przepiękne. Dlatego serdecznie gratuluję, a Ignasiowi proszę powiedzieć, że jest MEGAAAA BOHATEREM!!! Sonia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Soniu! Zapraszamy częściej:) A Ignaś chyba wyraźnie poczuł, że zrobił coś ekstra niezwykłego, bo naszego zachwytu nie
      dało się ukryć;)
      Pozdrawiamy Fankę Franczeska;)

      Usuń
    2. Oj dla takich przeżyć, na pewno będę u Państwa częściej gościć:):D Sonia

      Usuń
  14. super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż powiedzieć...Fantastycznie! I te emocje :-) Gratuluję bardzo, bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja!!!
    Dowód na to, że prawdziwe cuda się zdarzają :)))
    A teraz dużo siły dla Ignasia w doskonaleniu nowo zdobytej umiejętności. Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń