Sprawozdanie okresowe

Tak sobie pomyślałam, że czas przedstawić kilka faktów z Ignasia debiutu przedszkolnego.

Bo wiele się wydarzyło, a jeszcze więcej zmieniło.

Otóż, pierwszy tydzień w przedszkolu zaskutkował m.in. tym, że:

1. Ignaś wykonał swoją pierwszą przedszkolną pracę plastyczną, wywieszoną natychmiast w "galerii chwały i talentów dwulatków" (znaczy się na tablicy korkowej przy sali Krasnoludków). Oto ona, voila:


Tak po prawdzie, nie wiem do końca, ile w tym jego własnej pracy,a  ile pomocy Pani Przedszkolanki, domyślić się mogę jedynie, że te malownicze kropki wykonał własnoręcznie, sądząc po ilości farby pod pazurkami, jaką przyniósł do domu w tym dniu;)
Nie będę też ukrywała, że jego praca na tle innych prac dzieci zdrowych różniła się wybitnie, choćby w prostocie swej i oszczędności środków  (chłopina się po prostu nie napracował;), ale i tak doświadczenie, które się za tym kryje dla Ignasia- wspólnej pracy, wykonywania jakiegoś zadania wśród dzieci- jest po prostu bezcenne. Nawet jeśli zaowocowało kilkoma kropkami  i kreskami z farbek.


2. Ignaś ma już swoją ulubioną Panią- Beatkę, choć i tu informacje mam sprzeczne i niejednolite, gdyż dziś dowiedziałam się, że poszukiwał też wsparcia u pani Ani, a i Panią Ilonkę bardzo lubi, słucha jej i daje się uspokoić w jej ramionach.  Tak więc Personel został oswojony i pozytywnie zatwierdzony, co jest o tyle ważne, że przedszkole to NAPRAWDĘ OGROMNE WYZWANIE ROZWOJOWE dla Ignasia, więc jego komfort, poczucie bezpieczeństwa i oparcia w Paniach Wychowawczyniach jest bezcenne i ze wszech miar istotne. Bez niego wprost nie wyobrażam sobie całego tego przedsięwzięcia i jego pozytywnych konsekwencji.

3. Ignaś się zmienia!
Tak, wiem- nic nowego. Wciąż używam tych samych sformułowań, ale cóż począć?
Może zamienić na "dorasta, dojrzewa, znów opanował nową umiejętność...". A jednak to o zmianie najadekwatniej wg mnie powinno się tu mówić. Więc- mój Syn Trzeci już od pierwszych swych przedszkolnych dni wprowadził ZUPEŁNIE NOWĄ JAKOŚĆ W SWOJE FUNKCJONOWANIE.
Otóż- zaraz po przyjściu z przedszkola "do dom", zakotwicza się w swoich sprawach i najzwyklej w świecie się BAWI, SAM! Używa do tego celu sprzętów powszechnie zwanych zabawkami, jeździdełka (autka), tudzież czasami korzysta z pomocy technologicznych typu telefon mamy czy inny "tablet" (ale to z rzadka).
Fakt jest taki, że Ignacy potrafi całą godzinę, potrzebną mi na przygotowanie obiadu, krzątać się wokół swoich gadżetów i zajmować się sobą? Czy można to nazwać zabawą tematyczną?- nie sądzę. Ale zabawa to na pewno jest i to jeszcze zajmująca, że ho! ho!
By tego było mało, poranki też przeznacza na tę czynność (o ile starcza nam czasu, bo jak pisałam na FB- fan page'u- skurczył nam się on niemiłosiernie). Proszę bardzo- oto dowód:



Ogólnie miewam od niedawna poczucie, że cała nasza rodzina przeszła jakąś transformację za sprawą przedszkola. Być może wynika ona z delikatnego przesunięcia Ignasia w hierarchii, i teraz nasze życie stało się wyraźnie harmonijne. Tak- Ignaś wrócił na właściwe dziecku miejsce- do świata dzieci po prostu. Czuć to na każdym kroku, zwłaszcza w relacjach z braćmi, którzy wdzięcznie go przyjęli w swoim gronie, mimo takiej różnicy wieku. Łatwiej im teraz się z nim porozumieć, łatwiej się bawić, daje im to też większą satysfakcję w relacji z nim i w relacji z nimi samymi (czują się prawdziwymi braćmi- Ignaś spadł z postumentu "Ufo", "dziwoląg", i jest coraz bardziej "typowym" bratem- no może migająco- jęczącym, ale to przecież pestka;).

I tak bym pisała i pisała- w końcu dorwałam się do komputera i przeznaczyłam tę wolną chwilę właśnie na blogowanie:) Ale nie mogę Was a). zamęczać, b). wyczerpać wszystkich wątków i tematów w jednym poście;)

Toteż tu skończę na dziś. Pozostałe 30 minut wolności muszę przeznaczyć na wieszanie prania i ogarnianie domu.
Jeszcze tylko zaproszę Was na świeżutkiego bloga naszego wirtualnego kolegi Siemka, którego Mama Dominika postanowiła dołączyć do grona piszących Rodziców niepełnosprawnych dzieci i radzi sobie doskonale:)
Kto ma ochotę, ten KLIK do Siemka:)


Komentarze

  1. Praca plastyczna- bomba!!
    Fajnie , że Ignaś taki chętny do zabawy, przedszkole robi swoje :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo stylowa rękawica! Widać, że przedszkole już działa pozytywnie :-)
    A no i - bardzo dziękujemy, choć jesteśmy zaskoczeni aż takim wyróżnieniem:-) (reszta w mailu)
    pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.