Kaganek oświaty

Jest prawie 10:00. Ignaś śpi. Sam jeden w naszym wielkim łóżku.

Zastanawiam się, czy go budzić, czy dać mu jeszcze (i sobie zarazem) poleniuchować?

Po tygodniu choroby z wysoką- jak się okazało temperaturą w tle, to chyba mu się należy...

Przez to przeziębienie wszystko się u nas zawiesiło: i przedszkole, i rehabilitacja, i spacery... Siedzieliśmy murem w domu, czasem zmieniając się z Asią (opiekunką Ignasia) i zaprzyjaźnialiśmy się z inhalatorem. Z powodzeniem tym razem... I chyba już oboje jesteśmy tym nieco zmęczeni.... Tęsknimy za jakimś harmonogramem, żeby się działo, żeby samochodem się przejechać na ćwiczenia to tu, to tam;)

A tym czasem- gdy my tu leniuchujemy, w Wielkim Świecie się dzieje, oj, dzieje.
Skąd ludzie biorą energię na takie przedsięwzięcia? Co ich mobilizuje? motywuje? nakręca? No, co?:)

Otóż- pewna Mama z pewną Mamą, zagoniły się do pracy i kilka jeszcze osób również do niej zwerbowały i wymyśliły, że napiszą .... KSIĄŻKĘ.


Myślały, myślały, po nocach nie spały, a że cel szczytny im przyświecał, to pomysł swój zrealizowały.


Teraz jedynie muszą tę książkę wydać... (tak na marginesie: kto by przypuszczał, że wydanie książki to takie skomplikowane przedsięwzięcie?..)
Ale by to uczynić i uradować tym samym całą sporą rzeszę ludzi (2000 - 3000 egzemplarzy ma jej być), gdyż książka ma trafić to tu, to tam zupełnie za darmo, szerząc tym samym pozytywistyczny "kaganek oświaty" w temacie jakże nam bliskim, choć wciąż tajemniczym, bo o niepełnosprawności jest owa Książka- a jakże-

stoi przed MAMAMI  ARCY WAŻNE ZADANIE: uzbierać 10.000,oo zł.
Na wydanie Książki właśnie.

I co najważniejsze, to to, że pieniądze już się zbierają:)

Gdzie? Jak? ano: tu i tak:)
Prawda, że fajny pomysł?
Prawda, że mogą liczyć też na wasze wsparcie?

Cóż.
Już 10:16.
Idę budzić Ignasia.
Jednak;)



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.