niezłe szczęście

O tym, że wczoraj byliśmy w Legnicy jak sądzę -Niektórzy z Was wiedzą.
Pomknęliśmy tam tuż po przedszkolu w bardzo pilnej sprawie, o której kolejnym razem napiszę musowo.

Sprawę załatwiliśmy, Ciocię Madzię i Wujka Zbyszka odwiedziliśmy i do dom wróciliśmy.

i gdzie tu tytułowe szczęście- zapytacie?

Wszędzie!
Niezłe lub ogromne- do wyboru, do koloru! wybierzcie sobie sami:)

Zajeżdżając na miejsce parkingowe przed domem, po 175 km przejechanych w obie strony, po 140 km na godzinę na liczniku na autostradzie, parkując pod domem.......
Rozsypał nam się przegub w lewym kole.
W drobny mak.
Zgrzyt, łup, trach i ..... Byłby piach!

Dzięki Ci Boże, za  to, że nad nami czuwasz! I za nasz bezpieczny powrót do domu!
Amen.

Komentarze

  1. Cieszymy się zrazem z Wami Waszym szczęściem, radością i tym, że dotarliście do domu cali i zdrowi. Przyłączamy się do dziękczynnej modlitwy:) Pozdrawiamy serdecznie:) Buziaki dla dzielnego zucha Ignasia:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszymy się razem z Wami Waszym szczęściem, radością i tym, że dotarliście do domu cali i zdrowi. Przyłączamy się do dziękczynnej modlitwy:) Pozdrawiamy serdecznie:) Buziaki dla dzielnego zucha Ignasia:*

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze!!! Dzięki Bogu, jesteście cali i zdrowi :-) ufff

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko co Ty prawisz?!
    Całe szczęście, ktoś nad Wami czuwa :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.