25 marca 2014

Szybka akcja dla Wiktora

Kochani!
Jest sprawa.

Pewna Matka pewnego Chłopca potrzebuje wsparcia.
Kiepsko jej się wiedzie (ale komuż wiedzie się nie kiepsko, co?:)), a potrzebuje uzbierać na turnus rehabilitacyjny dla dziecka. Na koncie z 1% kokosów nie ma:( Instytucje (PCPR, Fundacja Polsat) zobowiązały się wspomóc, ale nie pokrywa to wszystkich kosztów wyjazdu i pobytu.
Wiktorowi i jego mamie brakuje 632 zł. To dużo i zarazem niedużo, jeśli się weźmie pod uwagę siłę, jaka drzemie w zwykłych Ludziach.

Gdyby Ktoś z Was miał ochotę wspomóc tę Dwójkę z okolic Oławy, wpłaty można kierować oczywiście na fundacyjne konto, którego dane znajdziecie pod tym adresem (podane w zielonej ulotce na górze strony, z danymi Fundacji Potrafię Pomóc).

Jeśliby chociaż co 5 Czytająca ten wpis Osoba wpłaciła im 5 złotych, wierzę, że mogliby wyjechać na ten turnus...

Zaznaczam, że to sercem dyktowany wpis, więc weźcie poprawkę na stylistykę i temat;) Jakoś trudno mi siedzieć i czytać Ich historię obojętnie...


A Ignaś?
Chory, Biedaczek: kaszel, katar, temperatura podwyższona.
Areszt domowy zarządzony.
Rehabilitacje znów odłożone na chwilę.
Przedszkole czeka...
Taki czas... niestety, taki czas...


Mój Zchorowany Dzidziulec;) wczoraj.... (gdyż dziś jeszcze śpi!- dacie wiarę!???)


PS. Linka do bloga Mamy Wiktora umieszczam w pasku ulubionych blogów po lewej  (Walka o marzenia). Chętnych do poczytania- zapraszam. Jest w tym blogu coś, co mnie za serce ścisnęło... A Was?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz