03 kwietnia 2014

USG

Jednak czytanie cudzych blogów ubogaca i wspomaga. Właśnie w takich okolicznościach przypomniałam sobie pewne staaare badanie, sprzed niemal 3 lat, robione Ignasiowi wówczas jeszcze maleńkiemu jak okruszek, w opisie którego zabrzęczało coś niepokojąco.

USG nerek i jamy brzusznej.
Kontrolnie należałoby wykonać raz w roku, wszak pierwszym organem, który zaalarmował świat lekarski i nas o problemach zdrowotnych Iggiego, była wątroba. Ostatnie badanie ultrasonograficzne, w kwietniu 2013, wprawdzie nie wskazywało na nic niepokojącego, jednak w pamięci mam uwagę lekarza opisującego jedno z pierwszych badań USG o nieznacznie powiększonej miedniczce nerkowej...

Zatem jutro o godz. 12.00 sprawdzamy, co w brzuchu Ignaca słychać i widać.

Kontrolnie.

Czy Wy też wykonujecie takie kontrolne badania swoim Maluchom?

_____________________________________________________________________________________________


PS. 
Powoli wracamy w utarty harmonogram ćwiczeń i rehabilitacji.
Ponieważ Ignaś wciąż pokasłuje, nie zdecydowałam się puścić go w tym tygodniu do grupy dzieciaczków, dla bezpieczeństwa obopólnego, jednak zajęcia indywidualne z terapeutami wprowadzają ożywczą odmianę w rutynę naszych ostatnich dwóch tygodni:)

Na razie powoli, stopniowo, z obecnością mamy na sali ćwiczeń... Dzięki temu właśnie udało mi się skraść to ujęcie....


mama



2 komentarze:

  1. Czytam Pani blog zawsze z wielkim wzruszeniem.Podziwiam ten ogrom miłości jaki widać w każdym wpisie.Kibicuję Ignasiowi. Życzę Mu sukcesów i wspaniałego rozwoju!Zachwycam się Pani"piórem".Serdecznie i ciepło pozdrawiam całą wspaniałą Rodzinkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa i pozdrowienie. Również pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń