Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Skutki przedszkola

Obraz
Macie minutkę?

Dziś chcę Wam pokazać skutki uczęszczania do przedszkola.
Przedszkole to naprawdę fajne miejsce i już nawet nie popłakuję, gdy tata lub mama machają mi na pożegnanie tylko posyłam im buziaka:)

Gdyby nie przedszkole, pewnie jeszcze bym tego nie potrafił robić- o tym mój filmik, który za chwilę.
Mama nigdy by mi nie pozwoliła beztrosko się oblewać i nie trafiać łyżką do buzi. A tak- zobaczcie sami!

Powiem Wam w tajemnicy, że w styczniu, gdy szedłem pierwszy raz do przedszkola, jeszcze tego nie umiałem. Ale uwielbiam razem z moimi kolegami i koleżankami spędzać czas na stołówce. Tam są takie śmieszne małe krzesełka, w których moja mama się nie mieści:)))

Dzieci też chyba mnie lubią, bo jak przychodzi po mnie mama, zabrać mnie do domu lub na ćwiczenia, to zawsze mnie radośnie i serdecznie wołają: "Ignaś, twoja mama" albo "Ignaś, do domu!"

Na tym filmiku włączam się w pewnej chwili w rozmowę toczącą się przy stole z moimi braćmi i mamą. Ale nie wytłumaczę Wam o …

Coś na słodko?

Obraz
Nieeeee.... nie truskawki.........


Tempo Ignasia jest dla mnie zadziwiające...
Aż boję się pomyśleć, co by było, gdyby Ignac był ZUPEŁNIE zdrowy...
Jak nic, rośnie nam tu mały geniusz ;)


Od wczoraj do dziś mamy kolejne nowe słówko- "ciasteczko":)
(nie zważajcie proszę na rumor- w przedszkolnej szatni bywa gwarno i wesoło:))...




PS. Czy któraś Ciocia wie, jak się miga słowo "ciocia"? Baardzo by nam się przydało... będziemy wdzięczni za krótki instruktaż!

O tym, czym się cieszyć należy, a co pomijać zgrabnie...

Obraz
Prawie dwa tygodnie milczenia za mną. Dnie spędzane na koordynowaniu domowego przedsiębiorstwa(a było co koordynować- wierzcie), tudzież doglądaniu ogrodu na wiosnę mijają niepostrzeżenie, a czas mknie tak szaleńczo szybko, że poniedziałki zlewają mi się z wtorkami, a środy z niedzielą. Jednak z tego gąszczu terminów wszelakich wyłowić trzeba choć kilka zdarzeń, które odcisnęły się w mojej pamięci wyraźniej, niż pozostałe...


Po geście "wózek" w Ignasia słowniku zagościł nowy znak migowy- znów mimochodem, przypadkiem, nie-wiadomo-kiedy. Ba! Nawet dwa, trzy, pięć!
Od kilku dni Ignaś miga uproszczoną wersję "chłopiec", tudzież, gdy taka konieczność nastaje, używa go w kontekście "dzieci", a może i "dziewczynka"?-nie zawsze niestety udaje nam się rozszyfrować sens jego przekazu migowego, ale o tym może kiedy indziej napiszę.Potrafi też zamigać wyraz "książka", a od czasu do czasu szlifuje ze mną znak określający "słodki" w znacze…

Dobroczynny spinning-maraton

Obraz
O zamiłowaniu Ignacego do jazdy na rowerze wiemy od przeszło roku.
Wszelkie atrybuty rowerowe wzbudzają w nim napady dzikiego entuzjazmu i nieposkromione okrzyki radości (tyleż nieposkromione, co nieartykułowane zarazem:)).

Jednak uwielbienie dla pięknych, wysportowanych kobiet zalęgło się chyba w naszym potomku dość niedawno, a z pewnością objawiło nam się w miniony dopiero co poniedziałek, gdy wybraliśmy się w gościnę do klubu fitness ProActive, na majowy maraton spinningowy.

Trzy godziny jazdy "bez trzymanki" w rytm przebojów starych i nowych, pod przenikliwym spojrzeniem Pani Instruktorki, z której ust nie schodził uśmiech ani na sekundę- a wszystko to dla naszego synka...

12 osób zawzięcie walczących ze zmęczeniem i o swoje zdrowie i sprawność, przy okazji postanowiło wspomóc naszego Smyka w jego osobistej walce o sprawność, przeznaczając darowiznę na jego rehabilitację, wpłaconą na konto Fundacji "DOLFROZ" we Wrocławiu, w której Ignaś ma założone subkonto.

























Rz…

Wyjątkowy prezent

Obraz
To jest temat dwu-perspektywiczny;)

Perspektywa pierwsza.

Tata zabiera chłopaków na super eskapadę. Jest maj, niebo wypogadza się z minuty na minutę i wszystkie niekorzystne prognozy  pogody na ten weekend chowają się zawstydzone w najciemniejszy zaułek. Dzień zapowiada się i jest taki w istocie swej- piękny.
I podczas, gdy mama oddaje się rozkoszom beztroskiej kobiecej rozrywki, składającej się z kawy z koleżankami ze studiów, rejsie po alejkach handlowych z najlepszą przyjaciółką i leżeniu do góry brzuchem po sowitym sałatkowym obiedzie, tata przenosi Ignaca z fotela na fotel kolejnego Rosomaka, Hamera, Jelcza tudzież Honkera w militarnych odcieniach i spija zachwyt z jego dziecięcej buźki jak najsłodszy nektar.

I to jest najlepszy prezent, jaki tata mógł tego dnia sprawić swoim trzem męskim potomkom, oddając im cały swój czas, wiedzę, cierpliwość i uwagę na całe 10 sobotnich godzin pod bezchmurnym prawie niebem na podwrocławskim poligonie wojskowym.


Wyglądało to mniej więcej tak:




P…

Pro i aktywnie dla Ignasia w Trzebnicy:)

Obraz
Jakże miło otrzymywać taaakie wieści!!!!!

Oto, Drodzy Państwo, już niebawem odbędzie się dedykowana Ignasiowi, pierwsza nasza w życiu!, Fitness Majówka w naszym mieście, zorganizowana całkowicie bez mojego zaangażowania,wyłącznie na totalnie pozytywnej energii Sympatyków Ignasiowych perypetii i klubu ProActive z Trzebnicy:)!!!

Wystarczyło tylko, żebym wyraziła zgodę:) dacie wiarę?:)

Baardzo mi się ta inicjatywa podoba, zupełnie tak samo, jak wczorajsze polowanie na tęczę - z którego na dole drobna fotorelacja autorstwa Średniego Syna (matka się jeno gwałtownie, narażając życie swoich i innych użytkowników dróg, zatrzymywała na poboczu, by umożliwić ujęcie).


Zajrzyjcie, jakie piękne Kobiety będę wspierać Ignasia, naprężając muskuły i pedałując ile tchu w piersiach :P Maraton rowerowy w ramach Fitness Majówki odbędzie się już w najbliższy poniedziałek- oczywiście nie omieszkamy się na nim pojawić, by podziwiać i dziękować najpiękniej, jak potrafimy.

A już teraz wołamy głośno, ile tylko …

Projekt na Super Tatę...

Nie pamiętam dokładnie, kiedy zadałam to pytanie mężowi?

Czy było to jeszcze w trakcie ciąży?, czy też tuż po tym, gdy zaczęły nas dopadać pierwsze informacje o problemach zdrowotnych Iggiego w szpitalach? A może wówczas, gdy zaczęło do mnie wreszcie docierać, że Iggi będzie rozwijał się inaczej niż inne dzieciaki, że raczej cudownie nie ozdrowieje z dnia na dzień i że czeka nas długa, żmudna wędrówka, której celu ani nie znamy, ani nie jesteśmy nawet w stanie przewidzieć?...


Tak czy inaczej, kotłowało się ono we mnie na pewno wielokrotnie.

"Kochanie, co będzie, jeśli Ignaś będzie opóźniony w rozwoju? niepełnosprawny? fizycznie albo intelektualnie?"

"Nic. Będziemy go tylko mocniej kochać"- padła odpowiedź Taty.


O takich mężczyznach: mądrych, wrażliwych, odważnych, gotowych zrezygnować z wygody i komfortu, gotowych BYĆ BLISKO bez względu na wszystko, opowiada fantastyczny projekt, autorstwa pewnej Mamy (mama Poli). I choć nie znam jej ani osobiście, ani wirtualnie, t…

Próbka 'live'

Obraz
"Jak on wspaniale chodzi!"- takie zdanie powitało nas na sobotniej uroczystości, padając z ust Pani Łucji- zagorzałej i oddanej "Cioci-babci", której uwaga, życzliwość i troska towarzyszą nam i Ignasiowi niemal od początku ignacowych zmagań z materią, światem i własnym ciałem. "Czytałam i oglądałam na blogu, ale nie wyobrażałam sobie, że wygląda to aż tak:) Wspaniale! Brawo!"- otrzymaliśmy niejako na deser po i tak przepysznym powitaniu.

Bez wątpienia widok Ignasia może albo zachwycać (tych, którzy wiedzą, jaką drogę Ignaś przeszedł i od czego praktycznie zaczynał), albo budzić konsternację i pewne poczucie niezręczności (to zaś u tych osób, które nas i jego nie znają i przyglądają się nam zupełnie przypadkiem podczas codziennych wyjść z domu). Znamienny już jest fakt, iż to właśnie podczas wyjść z Tatą Ignasiem interesują się obce osoby i zdobywają się na odwagę, by zagadnąć, zapytać, nawiązać jakikolwiek kontakt w temacie choroby. To na pewno dlatego, …

Sekundenstil

Obraz
Z dzisiaj (ups- wczoraj).

Świeże. Radosne. Wywalające do góry nogami cały misterny ponury nastrój, od przeszło tygodnia dziergany w matczynej duszy przez złośliwe chochliki.

I jak tu się smucić? no jak???

Nasz "Sekundenstil" z poniedziałkowego powrotu z hipoterapii.... uwielbiam:)





Szczęście- naturalny stan naszego Ignacego.

Szczęście- największa tajemnica, której możemy się od niego uczyć.

Szczęście- prawie zawsze, prawie wszędzie, prawie ze wszystkiego.

Każdemu życzymy, choć to transcendentalny stan i ontologiczne uczucie;) więc z gruntu ulotne i zazwyczaj niepojęte. Ale jak widać- nie dla Iggiego;)

Dzień dobry!....

PS.
Miło, że czytacie.
Miło, że zaglądacie.
Miło, że komentujecie czasami.
Miło, że jesteście!
z nami.

antydepresant

Obraz
Nie prawdą jest, jakoby nic się u nas nie działo.
Jak również to, że świetnie sobie ze wszystkim zawsze radzimy. Nie. Czasem dopadają nas zmory, mary i inne dziwadła. Czasem smutki oplatają nas szczelnie swą siecią jak szalem.

Ale, kiedy tak właśnie jest, i kiedy nie ma słów specjalnych, którymi mam się ochotę dzielić ze światem, pozostają jako antydepresanty takie drobiazgi, które zażywam regularnie i które niniejszym Wam przekazuję:

cieszcie oko do woli:) Proszę bardzo:































Nie jestem również w stanie zliczyć ilości pochwał, które zebrał Ignacy w ostatnią sobotę podczas pewnej rodzinnej uroczystości, w której wzięliśmy udział dzięki uprzejmości Cioci O.
Słowa te również działają ożywczo, choć całkiem czarnych chmur nie przeganiają znad głowy.
Jednak fakt, iż wszyscy, którzy nie widzieli Ignacego przez prawie rok, otwierali usta ze zdziwienia, a w oczach ich malował się szczery podziw i poruszenie pobrzmiewało w głosach, co rozgrzewało nam serca, buduje.

Tak.
Ignacy zrobił ogromny postęp…