Projekt na Super Tatę...

Nie pamiętam dokładnie, kiedy zadałam to pytanie mężowi?

Czy było to jeszcze w trakcie ciąży?, czy też tuż po tym, gdy zaczęły nas dopadać pierwsze informacje o problemach zdrowotnych Iggiego w szpitalach? A może wówczas, gdy zaczęło do mnie wreszcie docierać, że Iggi będzie rozwijał się inaczej niż inne dzieciaki, że raczej cudownie nie ozdrowieje z dnia na dzień i że czeka nas długa, żmudna wędrówka, której celu ani nie znamy, ani nie jesteśmy nawet w stanie przewidzieć?...


Tak czy inaczej, kotłowało się ono we mnie na pewno wielokrotnie.

"Kochanie, co będzie, jeśli Ignaś będzie opóźniony w rozwoju? niepełnosprawny? fizycznie albo intelektualnie?"

"Nic. Będziemy go tylko mocniej kochać"- padła odpowiedź Taty.


O takich mężczyznach: mądrych, wrażliwych, odważnych, gotowych zrezygnować z wygody i komfortu, gotowych BYĆ BLISKO bez względu na wszystko, opowiada fantastyczny projekt, autorstwa pewnej Mamy (mama Poli). I choć nie znam jej ani osobiście, ani wirtualnie, to szczerze gratuluję pomysłu! I po prostu podziwiam:)

 A jeśli chcecie wiedzieć, co to za projekt, zapraszam na stronę: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.709471042433155.1073741843.226257940754470&type=1.
To tu znajdziecie fotografie tych wspaniałych facetów, którzy wybrali życie z niepełnosprawnym, chorym dzieckiem. I dają radę:) I są the best:) I wbrew obiegowym opiniom, wcale ich mało nie jest- zobaczcie zresztą sami!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.