Robótka na stres -dobra sprawa...



W przededniu ważnego badania stres zaczyna ogarniać starszą część naszej rodziny.

Niby się nie boimy, niby zaklinamy, że wszystko będzie dobrze i czego właściwie mamy się bać, a jednak podchodzi nam do gardła jakiś dziwny niepokój, rozkojarzenie, poddenerwowanie.

Jutro rezonans. W trybie ambulatoryjnym. W sedacji. We Wrocławiu.

Udało się Tacie zorganizować to badanie, przy oczywistej pomocy mojej (wiecie- skierowania, badania itp). I jutro o godz 8:00 mamy się stawić z Ignasiem na ul. Kamieńskiego.
Nie wiemy, o której godzinie będzie przeprowadzone badanie, ani który z kolei będzie Ignacy- to okaże się na miejscu, po kwalifikacji przez Pana Anestezjologa (bądź Panią Anestezjolog).
Trochę się obawiam, bo termin ten spadł na nas dość nieoczekiwanie, akurat we środę, czyli tuż po tym, jak Ignaś leżał zmożony wysoką gorączką we wtorek.... Gorączka ustąpiła tak tajemniczo, jak i przyszła, jednak konsultacja czwartkowa u Pani Pediatry wykazała, że Ignaś przeszedł w ten sposób jakąś wirusową infekcję gardła, która właśnie ustępuje... Czy jednak to nie zdyskwalifikuje go w oczach anestezjologa???? Nie wiem. Na wszelki wypadek, prócz kreatyniny i poziomu elektrolitów, wykonaliśmy mu również standardowe wyniki na okoliczność stanu zapalnego... Zaraz będą w naszych rękach- miejmy nadzieję, że wskażą jedynie na dobre zdrowie Ignasia...



Tymczasem, by jakoś zagłuszyć stresssssssssss, bawiliśmy się dziś w.......(klik)  Robótkę 2014.

Dziś pozwolę sobie na plagiat ( z okazji stresu myśli odmawiają mi posłuszeństwa) i zacytuję Wam informację ze strony Robótki:

Jest Robótka!
Tak Wam mówimy od PIĘCIU lat, a Wy od PIĘCIU lat, rok w rok (dowody TU) ślecie kartki z Bożonarodzeniowymi życzeniami do mieszkańców Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie.

O co chodzi?
Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie mieszka gromadka niepełnosprawnych intelektualnie, często też fizycznie, Dzieciaków Starszaków. Małych, dużych, chudych, grubszych, gadatliwych, małomównych, rozumnych i  trochę mniej rozumnych.
  

Wszystkich ich łączy oczekiwanie, że ich ktoś zauważy. Wyłuska z gromady. Dowartościuje przesyłką do konkretnego adresata. Przed świętami Bożego Narodzenia, tak bardzo z definicji rodzinnymi, to  czekanie na znak od drugiego człowieka jest w Niegowie tak intensywne, że można je kroić nożem. 


No i jak tu się za taką Robótkę nie wziąć? Wszak wiadomo, że sztuka odpręża i uszlachetnia.... i pomaga się zdystansować od uwierających myśli, niepokoi, zmartwień.
Zwłaszcza, że i mamie i Ignasiowi ręczne prace sprawiają przeogromną frajdę:)

I oto historia naszej Robótki:




Jeszcze tylko tata ramkę skleci jakąś fantazyjną i wysyłamy!


Trzymajcie jutro kciuki za Ignasia i jego badanie.
Bardzo proszę........................................

Komentarze

  1. Ignasiu, Artysto! Komitet DezOrg zamotal sie caly w precel tak bedziemy trzymac za ciebie kciuki! Dzielo wzrusza, ze hej! Nadstawiajcie poliki bedziemy calowac!

    OdpowiedzUsuń
  2. zaciskam kciuki!!!
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.