01 stycznia 2015

A po biegu....

Taka noc zdarza się raz w roku i raz w (dotychczasowym) życiu- zwłaszcza, gdy ma się tylko 4 lata.

Szczęście w oczach, entuzjazm w sercu, ciało w tańcu...

Zanim opowiem Wam, jak było na Biegu Sylwestrowym, chcę Wam przypomnieć, że wciąż istniejemy :P
A jest po temu taka drobna okazja, jak Sylwester właśnie.
Jako echo dopołudniowych emocji, świętowaliśmy w domu ten symboliczny moment przejścia z jednego w drugie.W zacnym i zarazem skromnym (bo cząstkowym) gronie Drużyny Ignasia.
Bieg, a właściwie jego wspomnienia, przetaczały się gromko, nie sposób się było od nich uwolnić ani na moment. Jedynie dzieci beztrosko i wdzięcznie hulały do woli, urzekając nas swoim widokiem.

O tym, jak piękny był to widok, zaraz przekonacie się sami, z poniższych zdjęć. Jednak wpierw słowo wstępu dla wytrwałych: nie ma właściwych słów wzruszenia opisujących wiernie jak czuje się matka drobnego chłopca, ledwo stojącego na nóżkach, który niesiony wewnętrznym poczuciem rytmu i miłością do muzyki prowadzi małą partnerkę do tańca. A ona, jak to kobieta, jest szczęśliwa i nie odrzuca okazywanych sobie względów. Wiecie, jakich lęków było to ukojenie, prawda? :)

Ignaś w tańcu.... Z przesłodką Tosią, z którą stawiał pierwsze kroki w świecie dziewczynek rok temu (po  lewej) i z rozważną Matyldą- bezcenną kuzynką, której cierpliwość pozwala przełamać każdy lęk i niezgrabność ciała (po prawej).

Jeśli zaś chodzi o relację z tego cudownego, niebywałego dla nas i niecodziennego- powiedzmy to wprost- wydarzenia, jakim był 30 Jubileuszowy Uliczny Bieg Sylwestrowy 2014, poświęcony Ignacowi, ze wspaniałą Drużyną Ignaca, składającą się z niezwykłych w naszym odczuciu Ludzi, muszę sama się uzbroić i Was o to poprosić, w cierpliwość. Czekam na zgodę od wszystkich jej Członków na opublikowanie zdjęć i ich personaliów na blogu, a rzecz to- z racji liczebności ekipy- nie łatwa wcale.
Także czekam, kołyszę w sobie wspomnienia i wzruszenie studzę, by już niebawem oddać Wam choć w części to, co otrzymaliśmy tamtego dnia od Świata.
Dobranoc moi Drodzy. Odpoczywajcie.

Na dobranoc wrzucam jeszcze taką radosną chwilę z naszego dzisiejszego poranka:




1 komentarz:

  1. Nie jestem w stanie nic powiedzieć...łzy wzruszenia. Jesteście niesamowici!!!

    OdpowiedzUsuń