08 stycznia 2015

Moc 1% fikuśnie ;)

Pisałam już kilkakrotnie o tym, jak 1% podatku wspiera takie rodziny, jak nasza... o... na przykład w tym poście (klik, klik).

Tak, to prawda, rodziny zbierające na subkontach swych niepełnosprawnych członków wpłaty z tego tytułu mają za co dziękować swoim Darczyńcom. My również.

Niemniej jednak...

Pytają mnie różni ludzie nam znani, "jak udał się Bieg"?, jakie wrażenia w nas pozostawił? (dziś na przykład dwukrotnie odpowiadałam na takie pytania :)). I muszę przyznać, że odpowiedź jednowątkowa wyłącznie nie jest wcale i prosta.

Bo oto Bieg ów miał dla mnie przynajmniej dwie twarze (że się tak wyrażę), na czym się złapałam (kolokwialnie stwierdziwszy), zatrzymując się na moment przy odpowiedziach, by były prawdziwe i pełne.

Pewien nasz znajomy prędziuchno policzył, że Drużyna Ignaca stanowiła prawie 1% wszystkich uczestników Biegu Sylwestrowego (których szacowano na 1600 osób). I wówczas mnie olśniło:)

Bezsprzecznie, pieniądze, z którymi łączył się wymiar charytatywny imprezy, to suma ogromna jak dla nas, pokaźna i niebagatelna. 13 000,00 zł które ma zasilić subkonto Ignasia w Fundacji DOLFROZ z tego tytułu ugina kolana niejednej osobie. Nam również. Mamy nadzieję, że będziemy mogli je wykorzystać, jak co roku zresztą, na dalszą rehabilitację Iggiego, co daje nam 2,5 turnusu rehabilitacyjnego w tym roku. To bardzo dużo i o tym też wiecie z pewnością. Bez tego szlachetnego gestu Burmistrza naszej gminy, który przeznaczył te środki z opłat startowych dla naszego syna, Bieg miałby dla nas znaczenie wybitnie symboliczne. A to i tak wiele znaczy... Mamy więc sporą "wartość dodaną" i cieszy nas ona ogromnie! (jutro wybieramy się z oficjalnymi podziękowaniami do Włodarza naszego miasteczka).

Ale ten "cud jednego procenta" to dla mnie wartość emocjonalna nie-do-przecenienia!
Tych 17 ludzi, którzy migali mi przed oczami, w koszulkach Drużyny Ignaca.....
............ trudno to nawet wyjaśnić skwapliwie.
Myślę, że każdy, kto doświadczył takiej formy wsparcia w swojej wędrówce od Świata i Ludzi, potrafi zrozumieć znaczenie tego gestu.
Bo w jakimś sensie poczuliśmy, że nie jesteśmy sami... że jest Ktoś, kto stoi obok (ups, biegnie), daje nam swoją energię, wkłada spory (żeby nie powiedzieć nawet ogromny) wysiłek, pochyla się choć na moment nad Młodym i życzy mu dobrze.
Wiem, że takich osób na co dzień jest wśród Was bardzo wiele. Przecież czytacie te słowa, zaglądacie tu regularnie i mam nadzieję- chętnie, i w pewnym sensie odczuwam też Waszą obecność przy nas.
Niemniej takie akcje, jak Bieg i jego 1% uczestników w postaci Drużyny Ignasia, rokroczne akcje zbierania 1% podatku, miły gest w postaci komentarza, maila czy chęci przekazania np. zbędnych już leków (klik, klik dla przypomnienia) tudzież coroczna pomoc przy tworzeniu Ignasiowych ulotek (Marcin, Ty wiesz, że to do Ciebie; "dziękuję"!!!!) utrwalają w nas to bezcenne poczucie, że "cokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek", to przecież jesteśmy częścią większej Całości i wir Wszechświata tak szybko nas nie wymiecie z jego Przestrzeni:)

Dziękujemy za tą Moc!
1% znaczy ogromnie dużo:)
Czyż nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz