Pierwszy występ ;)

Było tak wzruszająco :)

Dla Ignasia było to WIELKIE przeżycie! Nie sądzę, by spodziewał się on takich wrażeń:)

Po wejściu na salę kilka minut siedział, jak zahipnotyzowany, obserwując sporą grupę widowni, składającą się z Babć, Dziadków i pojedynczych Rodziców, a ja oczami wyobraźni widziałam ten szybki ruch jego komóreczek nerwowych, przekazujących w pośpiechu wszystkie dane, zebrane z receptorów, skanujących otoczenie... Twardy dysk pracował, aż huczało:)

Ignaś był zauroczony! Dzieci śpiewały, deklamowały wierszyki, byłe też wspólne tańce i piosenka, śpiewana gromko przez Artystów i Widzów:) Bardzo sympatyczny pomysł, naprawdę :)

Najważniejszą chwilą dla mnie, Babci i Ignasia był moment, gdy Ignaś odgrywał swój fragment występu, i zamigał "Kocham Babcię, kocham Dziadka" :) Panie zadbały, by nie czuł się ani pominięty, ani niepotrzebny:) A Ignaś był w takim szoku, tak przejęty, że nie potrafił dokładnie zamigać tych prostych gestów, ale cóż mu się dziwić- emocje, sława, aplauz, widownia - słowem, wielki świat się przed nim otworzył :) Wypadł oczywiście cudownie i wspaniale!
Jestem z niego bardzo dumna :)
I bardzo żałuję, że nie mogę pokazać Wam tutaj filmiku....

Za to na pamiątkę zamieszczam dwa zdjęcia, które pięknie obrazują WIELKIE PRZEJĘCIE naszego Synka tą uroczystością :)






Komentarze

Inni czytali też:

"Jaskiniowcy z bliska", czyli to, co mnie fascynuje.

Ta cała "zabawa" w emocje...

Krótka historia długiej drogi

Oczekiwanie...

A może do kina?