słoneczniej

Smutek nazwany jest jakby mnie toksyczny i wszechogarniający niż nienazwany. I energii jakby więcej przez to nazwanie się odnalazło;)

Władzę nam nami, jak widać, ma tylko to, co ukrywa się przed naszą świadomością. Wyłowione- traci moc, słabnie i milknie, niepyszne.

Tymczasem wiosna, o czym każdy wie znakomicie.
A jak wiosna i smutki, to....

ręczne robótki;)









***

Podczas wczorajszego spaceru byliśmy z Ignasiem świadkiem pewnej nieczęsto spotykanej sytuacji.
Pewna mała dziewczynka- niewiele różniąca się wiekiem od niego- wpadła w tzw. "histerię", chcąc osiągnąć swój cel, który akurat w danej chwili był trudnoosiągalny. Grunt, że krzyczała nieprzerwanie przez ładny kwadrans, tupiąc nóżkami i skacząc z wściekłości i chyba bezradności. Rozpaczliwa i rozdzierająca była to scena dla postronnych obserwatorów, dla jej opiekunki zapewne wyjątkowo frustrująca i jak wnioskuję z reakcji, trudna.
Ignacy przyglądał się jej jak zahipnotyzowany, siedząc na ścieżce parkowej i tak był pochłonięty tą obserwacją, że niewiele innych bodźców kodował... Bardzo przeżywał później tę scenkę, migając mi i "omawiając", co tak naprawdę się wydarzyło.... Mimo, że jego zasób gestów migowych szczególnie się nie powiększył, jestem pod sporym wrażeniem, jak pięknie potrafi komentować, opowiadać dziejącą się wokół niego rzeczywistość, mówić o swoich przeżyciach i pragnieniach....
Zaś w jego słowniku, prócz wspomnianych na fb profilu słów "quupa" i ...., pojawiło się świeże, wiosenne i zachwycające "A-sia" :)

Asiu? Czyż to nie cudowna nagroda za twoje zaangażowanie i serce? :)

Komentarze

  1. ale słonecznie, ale jaśniutko :-)
    daj znać jak będziesz wystawiała na aukcji gdzieś kamyki, bo z chęcią bym taki przyjęła do siebie ;-)
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krótka historia długiej drogi

Nie ruszyłam.

CAŁE życie.