09 kwietnia 2015

Przesyłka z Tych

Wspominałam o takich niespodziankach tutaj (klik, klik).

Nieporadnie nawet zaczęłam proces podziękowań. Który niniejszym pragnę dokończyć.


Wczorajszy spacer nie był li tylko rekreacyjnym w zamyśle. Przyświecał nam cel ambitny: dotarcia na pocztę. Pieszo, w porywach  zaś zmęczenia - ewakuując się na pokład wózka. Ignacy lubi takie wyzwania, mama lubi takie spacery, więc frajda obopólna.
Na poczcie, od kilku- jak się okazało- dni, oczekiwała na nas przesyłka. Z Tych. Od Pani Agnieszki.
A dokładniej rzecz biorąc- od życzliwej, bezinteresownej, nie oczekującej niczego w zamian, Pani Agnieszki, której nasze oczy nigdy nie widziały i być może nigdy nie zobaczą.

Nie pierwszy to raz otrzymujemy od kogoś kompletnie nam nieznajomego taki upominek, a jednak jest to zawsze tak samo wzruszające i radosne przeżycie.

W przesyłce znajdowało się to:




Koperta i radość z jej posiadania wyglądała tak ;)






























Zaś fascynacja otaczającym światem- tak:


Uwielbiam mojego syna:)
Uwielbiam takie niespodzianki:)
I serdecznie dziękuję za to, że dane mi jest ich doświadczać za sprawą tego małego Człowieka. I innych- Wielkich Ludzi również.

Machamy gorąco w kierunku Tych!!!! I ślemy uściski!!!

1 komentarz: