06 czerwca 2016

Krótka seria

Poczucie humoru.

Po co jest?


Nie po to, żeby obśmiać nasze dzieci bądź jakieś błahe wydarzenia. 

Nie po to też, by się nimi chwalić, albo pajacować, tudzież mydlić oczy innym, że my to tacy luźni, mądrzy i ze stali jesteśmy.

Poczucie humoru to taki pancerzyk, który zakładamy, żeby nie zwariować. Żeby przez chmury smutku przebić się na moment do słońca i ogrzać. Żeby wziąć oddech, gdy już nam się pętla rozpaczy na szyi zaciska coraz ciaśniej i ciaśniej.


Żeby się nie złamać również jest po to. Też.


Pod natłokiem codzienności.

Pod ciężarem obaw.
Pod jarzmem choróbska.
Pod kilodekotonami spraw do załatwienia dla naszych dzieci.

Po to jest nam- rodzicom - poczucie humoru....


Nie dajcie się mu zmylić. Bądźcie przenikliwi....

Prosimy.




PS.

Post o spotkaniach z dziećmi się pisze. I napisać nie może, więc proszę o wyrozumiałość. I tyle :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz