Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Orteza dynamiczna Dunag 2- spotkanie :)

Obraz
Pomysł zrodził się "przy okazji".

Kilka ładnych miesięcy temu, jeszcze długo przed wakacjami, podczas omawiania postępów i potrzeb rehabilitacyjnych Ignasia z jedną z Pań fizjoterapeutek padło zdanie, od którego wszystko właściwie się zaczęło... Zdanie o tym, że warto by było sprowadzić kombinezon Dunag 2 do naszego miasta, tak by Ignaś mógł w nim ćwiczyć nieco częściej, niż jedynie raz w tygodniu podczas odwiedzin w Ośrodku Hipoterapii w Bukowinie....

Niespecjalnie wówczas zapałałam entuzjazmem do tej idei, wręcz nawet w głębi ducha poczułam niechęć i opór przed kolejnym zabiegiem rehabilitacyjnym, czekającym naszego i tak już zapracowanego pięciolatka, jednak myśl rzucona w eter, powoli kiełkowała i przebiła się pewnym pomysłem na powierzchnię...

Przed wakacjami  zaczęłam prowadzić rozmowy wstępne... Właściwie byliśmy już wówczas skłonni kupić wspomniany kombinezon rehabilitacyjny (czyli fachowo nazywając: Ortezę Dynamiczną Dunag 2) do użytku naszego syna, ale pomyślałam, że …

Ona ma pecha...

Przychodzi kilka razy w tygodniu. Z pięterka, znad parujących garnków lub talerzy, ściąga mnie odgłos dzwonka do drzwi, gdzieś około godziny 15:00. Gdy zaglądam przez szybę, widzę jej purpurową czuprynę. Susie - klik, klik.

-"Dzień dobry"- westchnienie, zaczerpnięcie oddechu, by głos zabrzmiał nieco czulej i dramatyczniej- "Proszę Pani, czy mogę się dziś pobawić z Ignasiem?"...

Nadal z nami jest.
Szaleje z dziećmi w ogrodzie lub bawi się w podróżowanie. Ma nieskończoną cierpliwość do Ignaca. Chodzimy razem na spacery lub na lody, albo na plac zabaw do parku. Lubię żartować, w odpowiedzi na zaciekawione spojrzenia, że to "moja córka z poprzedniego małżeństwa" :D...

Świetnie się ROZUMIE z Ignasiem. Zna jego mowę, idealnie potrafi posterować zabawą lub się w nią wkomponować, jeśli akurat Ignacy ma swój plan. Czasem zadaje pytanie, albo opowiada, co u niej w szkole. Jest słodka. Czuła. Rozważna. Dziecięca. Ułożona. Ciekawa. Cierpliwa i wyrozumiała.

- Ale Ona ma pe…

Zielone światło

Obraz
Jakby nie było, codziennie myślę, że znów tu nie zajrzałam, a powinnam była :)

Powinnam, gdyż dzieje się tyle różności, że aż szkoda, żebyście o tym nie wiedzieli.

No bo na przykład:

mamy zielone światło na dalszą rehabilitację. Cel na fizjoterapię jest następujący: gorset głębokich mięśni brzucha. Początkowo w leżeniu, aż dojdziemy do pozycji tzw wertykalnych ;) Wszystko z tyłopochyleniem miednicy. Tak trochę Ignasiowi na złość, gdyż ten akurat preferuje przodopochylenie :) Niech się napoci, Dziecina ;)

Jednocześnie Pani doktor pochwaliła i jazdę na rowerze, jako wielce pożądane ćwiczenie, jak i ogólną formę Ignacego, jak na tak "doświadczone ostatnio" dziecko...

Jeśli hipoterapia to jeno w pozycji leżącej (czyli temat do przemyślenia, bo nie wyobrażam sobie szczerze Ignasia, który tuli się do sierści konika :D ), zaś praca w ortezach dynamicznych- przy odpowiednim upięciu, odciążającym lędźwie- jak najbardziej ok.

I plan na 2017: rezonans kręgosłupa. Co przy powtórkowym rezonans…

Koniec laby bliski

Obraz
Bardzo powoli rozkręcamy się w tym wrześniu z rehabilitacją. Jakoś nigdzie nam się nie spieszy :) Delektujemy się nieróbstwem, spacerami z kolegami Ignasia i bujaniem w ogrodowym hamaku. Czas płynie nam błyskawicznie każdego dnia. 



Gdybym chciała sobie dokuczyć, napisałabym: ucieka. Ale...

nie chcę robić nikomu wyrzutów, w tym również sobie, bo w szóstym roku życia z niepełnosprawnością napinki jest już jakby mniej, niż na początku drogi i rośnie dystans do niektórych kwestii ;) Maleją przy tym oczekiwania i wymagania (w znaczeniu- urealniają się), choć na horyzoncie wciąż majaczy ten sam cel: nie dać się i usprawnić jak najbardziej tego, kogo się tak kocha.

Kręgoszczelina jednak nieco skomplikowała nam życie i nim ruszymy z rehabilitacją, musimy skonsultować się z ortopedą. Co czeka nas właśnie dziś, za około 3 godziny. To od opinii Pani Doktor zależeć będzie, ile i jakich zajęć Ignaś zażyje w tym roku. 
A już zapowiada się on intensywnie, gdyż- prócz planowych zajęć terapeutycznych w pr…

Szyszka w siatce.

Obraz
Gdybym sumiennie informowała Was o każdym nowym słowie, wypowiedzianym przez Ignasia, musiałabym pisać posty codziennie. Dosłownie. I w końcu przestalibyście nas odwiedzać ;)

Jak bardzo muszę być nieświadoma tego, co dzieje się w główce mojego dziecka, skoro tak mnie zachwyca i zaskakuje to, gdy wypowiada ono jakieś zdanie (!- tak- zdanie!), idealnie pasujące do dziejącej się sytuacji, a w tym zdaniu pada totalnie nowe słowo w jego słowniku.

Tak jak na poniższym filmiku- posłuchajcie:



Takich słów "znikąd" jest mnóstwo w ostatnim czasie. Ignacy tak się rozgadał, że nawet dzieci z grupy przedszkolnej coraz łatwiej się z nim komunikują. Byłam ostatnio świadkiem pewnej zabawnej i zarazem miłej sytuacji, gdy Ignaś podszedł do jednego chłopca, chcąc go zaprosić do domu w odwiedziny (to taki "krasnoludkowy" zwyczaj). Chłopiec, który najwyraźniej niezbyt rozumie Ignasia, stał zdezorientowany i bezradny. Ignacy najpierw mówił do niego "ty+ ja+ dom+ razem+ bawić się" …

Rower. To jest to.

Obraz
Niektórzy nasi Znajomi poszli wczoraj do szkoły! Pierwszy raz w życiu. U progu wielkiej kariery stanąwszy :) Gratulujemy i życzymy Ci powodzenia, Franiu!

Tymczasem u nas.... "rower- to jest coś" !!!

Anonsowałam niedawno na profilu fb Ignacowki, Ignasia przymiarkę do roweru rehabilitacyjnego i jego mistrzowski start. Tak- jest to efekt treningu gokartowego (pisałam o nim na blogu? nieeee????), który nauczył Ignasia czynności pedałowania, czego my wcześniej nie byliśmy w stanie zrobić... To się nazywa motywacja i metoda :)
Przez gokarty do mózgu, można by rzec właściwie...

A we wtorek, będąc na gościnnych występach u naszego kumpla, Wiktora, Ignacy dosiadł trójkołowego mustanga i zejść zeń nie chciał!
Tacie łzy w oczach się zaszkliły, gdy widział mininagrania, które matka śpiesznie poczyniła, jedną ręką dzierżąc aparat, drugą- wstrzymując galopującego prawie na oślep rowerzystę.

Ja, zniechęcona nieco ceną nowego rowerka (oscylującą w okolicy 3000 zł!), wklepałam w pewną aplikację ha…