13 września 2016

Koniec laby bliski

Bardzo powoli rozkręcamy się w tym wrześniu z rehabilitacją. Jakoś nigdzie nam się nie spieszy :) Delektujemy się nieróbstwem, spacerami z kolegami Ignasia i bujaniem w ogrodowym hamaku. Czas płynie nam błyskawicznie każdego dnia. 


fot. Monika K.

Gdybym chciała sobie dokuczyć, napisałabym: ucieka. Ale...

nie chcę robić nikomu wyrzutów, w tym również sobie, bo w szóstym roku życia z niepełnosprawnością napinki jest już jakby mniej, niż na początku drogi i rośnie dystans do niektórych kwestii ;) Maleją przy tym oczekiwania i wymagania (w znaczeniu- urealniają się), choć na horyzoncie wciąż majaczy ten sam cel: nie dać się i usprawnić jak najbardziej tego, kogo się tak kocha.

Kręgoszczelina jednak nieco skomplikowała nam życie i nim ruszymy z rehabilitacją, musimy skonsultować się z ortopedą. Co czeka nas właśnie dziś, za około 3 godziny. To od opinii Pani Doktor zależeć będzie, ile i jakich zajęć Ignaś zażyje w tym roku. 
A już zapowiada się on intensywnie, gdyż- prócz planowych zajęć terapeutycznych w przedszkolu (7 godz tygodniowo) i jednej na chwilę obecną godziny z logopedą w domu, Ignacy ma regularne zajęcia w swojej grupie przedszkolnej, obejmujące i zajęcia fizyczne (czyli np rytmikę, za którą przepada; gimnastykę) i edukacyjne (w tym roku czeka go kolejna seria Tropicieli do poznania- książeczki do nauczania przedszkolnego). 

Jeśliby to podsumować- czeka go nie lada wysiłek intelektualny i fizyczny, dlatego pozwoliliśmy sobie na tak dłuuuugi odpoczynek od rehabilitacji tego lata i będziemy takie beztroskie lenistwo uprawiać zapewne regularnie  bez wyrzutów sumienia przy każdej okazji.
Zwłaszcza, że efektów ubocznych brak (jeśli nie liczyć wrednej kręgoszczeliny- o ile ta ma cokolwiek wspólnego z odpuszczeniem regularnych ćwiczeń, wzmacniających mięśniówkę Ignasia- bo i taka hipoteza padła podczas jednej z rozmów z fizjoterapeutką Młodego).
Zobaczymy.

A teraz prasowanie i okna.

Bo wieczór spędzimy na włóczędze po Wrocławiu, jak nic :)



1 komentarz:

  1. Powiadasz, że nie ćwiczycie i nic nie robicie i ogólnie się lenicie. A rower to co? ;)

    OdpowiedzUsuń