09 września 2016

Szyszka w siatce.


Gdybym sumiennie informowała Was o każdym nowym słowie, wypowiedzianym przez Ignasia, musiałabym pisać posty codziennie. Dosłownie. I w końcu przestalibyście nas odwiedzać ;)

Jak bardzo muszę być nieświadoma tego, co dzieje się w główce mojego dziecka, skoro tak mnie zachwyca i zaskakuje to, gdy wypowiada ono jakieś zdanie (!- tak- zdanie!), idealnie pasujące do dziejącej się sytuacji, a w tym zdaniu pada totalnie nowe słowo w jego słowniku.

Tak jak na poniższym filmiku- posłuchajcie:



Takich słów "znikąd" jest mnóstwo w ostatnim czasie. Ignacy tak się rozgadał, że nawet dzieci z grupy przedszkolnej coraz łatwiej się z nim komunikują. Byłam ostatnio świadkiem pewnej zabawnej i zarazem miłej sytuacji, gdy Ignaś podszedł do jednego chłopca, chcąc go zaprosić do domu w odwiedziny (to taki "krasnoludkowy" zwyczaj). Chłopiec, który najwyraźniej niezbyt rozumie Ignasia, stał zdezorientowany i bezradny. Ignacy najpierw mówił do niego "ty+ ja+ dom+ razem+ bawić się" (tak konstruuje przewrotnie zdania, ale jest w tym skuteczny), a widząc, że kolega nie wie, o co chodzi, zaczął porozumiewać się gestem. Na tę scenkę podeszła koleżanka Ignasia, Maja, i z urzekającą lekkością przetłumaczyła komunikat chłopcu: "On chce, żebyś przyszedł do niego do domu się bawić" :).
Jak łatwo się domyślić- kolega odmówił. I wcale mu się nie dziwię. Skoro nie rozumie Ignasia, odwiedziny u nas byłyby dla niego trudne.

Ignacy potrafi określić, co się działo wczoraj, a co jutro nastąpi, poprosić o chwileczkę czasu do końca zabawy, powtórzyć prawie wszystkie imiona osób z nim przebywających... nawet powiedzieć ciekawskiej mamie, co dziś jadł na obiad w przedszkolu.
Wygląda to tak, jakby w jego umyśle te wszystkie słowa i zdania funkcjonowały bardzo sprawnie od dawna, a problem stanowiła jedynie motoryka aparatu mowy. Nie jestem w stanie określić, jak duża jest wiedza o świecie naszego syna, gdyż nie potrafi nam jej przekazać. Ale to się zmienia- tak sądzę. Zasób słów używanych czynnie przez niego od początku roku 2016 powiększył się niemal o 300% i co dzień zaskakuje nas nowymi określeniami, które płyną- czasem nieporadnie zniekształcone- z jego ust.
By trochę ułatwić odkrywanie wewnętrznego świata Ignasia od czasu do czasu uczę go kilku nowych znaków w języku migowym, z których on częściowo korzysta później w komunikacji ze mną. Ale robię to już sporadycznie, choć może nie powinnam rezygnować z tej opcji tak łatwo? Marzy mi się skrycie taki domowy nauczyciel, który przeprowadziłby nas (mnie i Ignasia) przez tajniki znaków języka migowego- przecież to ogromna inwestycja językowa w przyszłość mojego dziecka. Jedni rodzice posyłają swoje pociechy na lekcje jęz. angielskiego, a ja bym chciała jęz. migowy..... 

Ogólnie uważam, że połączenie komunikacji werbalnej i migowej u Ignasia przebiega fascynująco, przecząc wszelkim wcześniejszym obawom o to, że migowy zablokuje chęć mowy fonetycznej u niego. Bo obiegowa opinia jest taka, że "miga się łatwiej". Niestety- wcale się z nią nie zgadzam, będąc nieprofesjonalistką w zakresie języka migowego. Dla mnie to wciąż wielka sztuka, porozumiewać się tym językiem i od początku używamy jego gestów wyłącznie wspomagająco. Nawet teraz, gdy Ignacy potrafi już wypowiedzieć jakieś słowo, dla którego wcześniej używał znaku w języku migowym, posiłkuje się on gestem, gdy np. nie potrafię zrozumieć jego mowy- ta bowiem bywa wciąż dość niewyraźna. I to cudownie ułatwia nam sprawę. Dzieje się to naturalnie i spontanicznie, Ignacy traktuje znaki jak swój język ojczysty chyba, bo ucieka się do gestów w każdej takiej sytuacji! i nie ma poczucia bezradności, co  jest cenne wychowawczo i chyba pozwala mu się nie załamywać porażkami ;)

W kolejnym filmiku Ignaś może nie jest już tak rozmowny, za to z gracją prezentuje swoje zaskakujące umiejętności pokonywania terenowych ścieżek na trójkołowcu. To był bez wątpienia najlepszy zakup rehabilitacyjny tego roku :)



1 komentarz:

  1. Ignaś ma niesamowitą wolę komunikacji i jest przy tym uparty w dążeniu do celu. W tym przypadku to jego bardzo mocna strona i - jestem przekonana - będzie potrafił na tych cechach wiele zbudować.

    OdpowiedzUsuń